Ambasadorzy DiBO prace trudne robią od ręki, a niemożliwe do końca tygodnia. Brzmi jak hasło reklamowe? To posłuchajcie historii z samego serca Ostrowa Wielkopolskiego. Był zabytkowy ratusz, 1200 m² elewacji do oczyszczenia i termin, który nie zostawiał wiele miejsca na dyskusję.
Do tego środek sezonu i kalendarze pełne zleceń. Wtedy do akcji weszły cztery ekipy, urządzenia DiBO i mycie wrzątkiem. A po drodze znalazło się miejsce na niespodziankę z wodą, spotkanie z fanami DominikMaluje i wyjątkowo solidnego kebaba.
Renowacja z historią w tle
Ratusz na ostrowskim rynku to obiekt z niemal dwustuletnią historią. Według miejskiego opracowania historycznego powstał w 1828 roku, z fundacji księcia Antoniego Radziwiłła, według projektu Johanna Heinricha Häberlina. Początkowo miał jedno piętro i otwarty dziedziniec. Drugie piętro oraz attykę zyskał podczas przebudowy w latach 1948–1949, a siedzibą władz miasta pozostawał do 1967 roku. Te ściany naprawdę mają co wspominać! Historia ratusza – Urząd Miejski
Obecna renowacja jest częścią większej modernizacji. Miasto zapowiedziało między innymi prace przy elewacji, wymianę okien i drzwi, modernizację instalacji oraz rozwiązania poprawiające efektywność energetyczną budynku. Wartość robót budowlanych przekracza 5,5 mln zł, a elewacja ma otrzymać jasnobeżową kolorystykę. Według komunikatu z marca 2026 roku zakończenie inwestycji zaplanowano na czerwiec 2027 roku. Informacja miasta o inwestycji
Zamówienie otrzymała Firma Usługowo-Handlowa MALBUD Zdzisław Detka. I właśnie pan Zdzisław pojawia się w naszej historii z zadaniem, które wymagało szybkiej reakcji. Informacja o rozstrzygnięciu zamówienia
Piaskowanie zatrzymane. Potrzebna alternatywa
Plan prac elewacyjnych zakładał usuwanie starych powłok malarskich i tynkarskich, a następnie odtworzenie powierzchni przy użyciu materiałów mineralnych. Początkowo wybrana metoda to piaskowanie.
Tyle że budowa szybko zweryfikowała założenia. Po rozpoczęciu prac pojawiła się tak duża ilość pyłu, że roboty wstrzymano. W samym centrum miasta, w otoczeniu lokali, ogródków i przechodniów, trudno było kontynuować pracę w takich warunkach.
Pył to zresztą więcej niż brudne ławki i zakurzone okna. Jeżeli obrabiany materiał lub ścierniwo zawiera krzemionkę krystaliczną, może powstawać jej frakcja respirabilna, czyli drobne cząstki docierające głęboko do płuc. Narażenie na taki pył może powodować krzemicę i raka płuca. Unijne przepisy obejmują prace powodujące takie narażenie regulacjami dotyczącymi czynników rakotwórczych. Nie oznacza to, że każdy pył po piaskowaniu ma identyczny skład, ale zagrożenia nie można bagatelizować. EU-OSHA – krzemionka krystaliczna, dyrektywa UE 2017/2398
Trzeba było znaleźć inne rozwiązanie. Tak na scenę weszły mycie ciśnieniowe, mycie wrzątkiem i czyszczenie mokrą parą.
Wtorkowy telefon, piątkowy start
Pan Zdzisław znał już Marcina Koziarza, naszego ambasadora z Opola. Wcześniej Marcin wykonywał dla niego mycie kostki wokół domu. Tym razem skala zlecenia była nieco większa.
We wtorkowy poranek zadzwonił telefon. Do usunięcia stare warstwy z około 1200 m² zabytkowej elewacji. Termin? Koniec bieżącego tygodnia.
Marcin miał pełny kalendarz, podobnie jak większość ekip w środku sezonu. Zamiast jednak od razu odrzucić temat, poprosił o godzinę na sprawdzenie możliwości.
Po godzinie wrócił z planem: start w piątek o 13.00, praca do zmierzchu, a w sobotę pełna mobilizacja i zakończenie zadania.
Do współpracy zaprosił:
- Mateusza Bystrego z Kędzierzyna-Koźla,
- Norberta Nowickiego z Wielunia,
- Wojciecha Zontka ze Świerklańca.
Cztery ekipy, trzy przyczepy DiBO JMB-S i jedno urządzenie DiBO JMB-MD. Wszystkie przygotowane do pracy z mokrą parą. Pozostała jeszcze jedna sprawa: woda.
Mycie ciśnieniowe razy cztery, czyli sprawdzian dla instalacji
Urządzenia wykorzystane podczas tej realizacji mają własny napęd Diesla i własny kocioł do podgrzewania wody. Na miejscu kluczowe było więc zapewnienie odpowiedniego zasilania w wodę.
Przed przyjazdem ekip Marcin sprawdził, czy instalacja obsłuży cztery myjki jednocześnie. Hydraulik potwierdził możliwość podłączenia do głównej nitki, której wydajność miała przekraczać 100 litrów na minutę.
Łączny wydatek naszych urządzeń wynosił około 86 litrów na minutę. Na papierze wszystko się zgadzało.
W praktyce instalacja nie zapewniła zakładanego zapasu. Przy pracy czterech urządzeń w łazienkach zabrakło wody, a pracownicy potrzebujący jej do mieszania zapraw korzystali z naszych zbiorników wyrównawczych.
Była to jedna z tych niespodzianek, które przypominają, że intensywne mycie ciśnieniowe potrafi zweryfikować możliwości przyłącza szybciej niż jakiekolwiek zapewnienia.
Mycie wrzątkiem: temperatura robi robotę
W tej realizacji duże znaczenie miała temperatura. Mycie wrzątkiem i czyszczenie mokrą parą pozwoliły nam usunąć stare powłoki i przygotować elewację do kolejnych etapów prac.
Przy zabytku liczy się dobór parametrów do konkretnej powierzchni. Samo wysokie ciśnienie nie jest odpowiedzią na wszystko. Tutaj istotne było połączenie temperatury, odpowiednich ustawień urządzeń i doświadczenia operatorów.
Podczas całej akcji zużyliśmy około 400 litrów paliwa, głównie na podgrzewanie wody. To daje pewne wyobrażenie o skali zadania.
Efekt uboczny? Atmosfera na rusztowaniach momentami przypominała mokrą saunę. Gdyby ktoś szukał pomysłu na piątkowe popołudnie i sobotę, nasza brygada miała pakiet rozgrzewający w cenie pracy. 😉
Piątek i sobota wystarczyły
W piątek o 13.00 Marcin i Mateusz rozpoczęli pracę. Działali do zmierzchu, a w sobotę ruszyły już wszystkie cztery urządzenia.
Usuwanie starych powłok z 1200 m² elewacji zakończyliśmy zgodnie z planem.
W poniedziałkowy poranek pojawiła się komisja ze strony zamawiającego. Skoro jeszcze w piątek przed południem prace nie były rozpoczęte, trudno było uwierzyć, że ten etap jest już gotowy do odbioru.
A jednak. Efekt zrobił wrażenie na przedstawicielach miasta, konserwatorze zabytków i naszym kliencie, panu Zdzisławie. W poniedziałek spłukaliśmy jeszcze rusztowania i podpisaliśmy protokół odbioru.
Nasz etap był zakończony, a renowacja ratusza mogła przejść do kolejnych prac.
DominikMaluje, zdjęcia i pozdrowienia na 140°C
Pierwszego dnia nasze oklejone samochody rozpoznała rodzinka odwiedzająca rynek. Byli przekonani, że właśnie powstaje kolejny odcinek na kanał DominikMaluje.
Dzieci były trochę rozczarowane, kiedy zamiast Dominika pojawił się Mateusz. Na szczęście samochód i myjka sprawdziły się jako tło do pamiątkowego zdjęcia. 🙂
Całą rodzinkę serdecznie pozdrawiamy. Gorąco, umownie tak na 140°C!
Szybka realizacja i kebab na zakończenie
Wiemy, że praca czterech urządzeń w centrum miasta była słyszalna. Mieszkańcom, gościom rynku i okolicznym przedsiębiorcom dziękujemy za cierpliwość i przepraszamy za hałas. Pracowaliśmy intensywnie, ale dzięki temu ten etap udało się zamknąć w krótkim czasie.
Szczególne pozdrowienia kierujemy do pana z kebaba. Kiedy dowiedział się, że w niedzielę i przez kolejny tydzień nie będzie już musiał słuchać naszych maszyn, z radości przygotował nam większe porcje.
Doceniamy. Po takiej sobocie dodatkowa porcja była bardzo na miejscu!
Mycie ciśnieniowe, renowacja, pilne zlecenie? Odezwij się!
Ta realizacja pokazała, ile mogą zdziałać sprawna organizacja, odpowiedni sprzęt i ludzie, którzy potrafią współpracować. Mycie elewacji, mycie wrzątkiem, czyszczenie mokrą parą i usuwanie starych powłok to zadania, przy których doświadczenie naprawdę ma znaczenie.
Potrzebne jest mycie kostki brukowej? Zbliża się renowacja budynku? A może harmonogram właśnie zrobił się bardzo napięty i szukasz ekipy do pilnego zlecenia?
Skontaktuj się z Ambasadorami DiBO przez Ambasadordibo.pl. Opowiedz, co jest do zrobienia — ogarniemy!









